Aktualności

Zobacz więcej
Jedenasty wyjazd Betanii do Turośni Kościelnej

Jedenasty wyjazd Betanii do Turośni Kościelnej

- Byłam na wszystkich wyjazdach. I będę płakać, jak to się skończy. Wszystkie wyjazdy były wyjątkowe i nie zapomnę ich do końca życia – mówi Ola Bućko.

W miniony weekend odbył się ostatni wyjazd wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży do Turośni Kościelnej. Jedenaste spotkanie w historii wolontariatu ŚDM Betania zgromadziło blisko sześćdziesięciu wolontariuszy. Tak, jak za każdym razem, młodzi gościli w Zespole Szkół im. Bł. Ks. Michała Sopoćki w Turośni Kościelnej.

Tematem wiodącym podczas wyjazdu była wspólnota. Bo wolontariusze są z różnych grup i szkół, ale mimo tak dużej różnorodności Betania stworzyła z nich wspólnotę. Dom, ciepło, bratnie dusze, wspólna modlitwa, integracja, zabawa - i Krzyż, drewniany duży krzyż. To właśnie sprawiło, że wolontariat Światowych Dni Młodzieży w Betanii zjednoczył i zbliżył do siebie wiele osób.

- Jestem w wolontariacie, bo tak trzeba. Taka potrzeba serca. To jest coś, co lubię robić. Pomagać, angażować się w bezinteresowną pomoc. To jest coś, co zawsze mi towarzyszyło. Dla mnie wolontariat i same przygotowania są wystarczającą nagrodą. To, co już przeżyłam i jeszcze przeżyję, jest moje - mówi Jola Siemaszko, wolontariuszka odpowiedzialna za koordynatorów parafialnych.

W ciągu trzech dni wolontariusze podjęli się realizacji wielu zadań wskazanych przez ks. Rafała Arciszewskiego, koordynatora ŚDM w archidiecezji białostockiej.

- Zajęłyśmy się przygotowaniem pism do proboszczów - chcemy, żeby podczas Dni w Diecezji pojawiły się delegacje z parafii z lampionami. Przygotowujemy też treść listu do dyrektorów parków narodowych, na terenie których mają być zorganizowane wycieczki dla pielgrzymów. Przygotowałyśmy też grafiki flag narodowości, których przedstawiciele do nas przyjadą – opowiadają o swoich zadaniach Laura i Magda.

- Przygotowujemy plakat na Dni w Diecezji, a także projektujemy koszulki diecezjalne na ŚDM. Jesteśmy też odpowiedzialne za wykonanie dekoracji na wszystkie sceny – dzielą się Sarra, Justyna i Ania, wolontariuszki z Liceum Plastycznego w Supraślu.

- Z całego szeregu zadań wyznaczonych przez księdza wybrałem projekt biletu na podróż pociągami dla pielgrzymów, którzy pojadą na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa. Przygotowuję też aplikację dla pielgrzymów z podstawowymi informacjami na Dni w Diecezji – mówi Łukasz Targoński, wolontariusz Betanii.

We wszystkich weekendowych spotkaniach, począwszy od jesieni 2014 roku, wzięło udział około tysiąca wolontariuszy. Wyjazdy miały na celu przygotować duchowo młodych ludzi na spotkanie z Ojcem Świętym w Krakowie. Nie brakowało nigdy wspólnej modlitwy, spotkań w grupie, Eucharystii. Oprócz przygotowań duchowych trwały też przygotowania organizacyjne do przyjęcia pielgrzymów, którzy przybędą do Białegostoku na Dni w Diecezji już 20 lipca. Tutaj od samego początku spotykała się młodzież pochodząca z różnych wspólnot, środowisk szkolnych i studenckich. I korzystała ze swojego młodzieńczego zapału i kreatywności, by wszystko, co związane z Betanią było jak najlepiej zapamiętane, zauważone i przygotowane.

- To jest mój piąty wyjazd. Do wolontariatu dołączyłam dzięki spotkaniu w szkole, organizowanym przez wolontariuszy ŚDM. Tu jest dobra atmosfera, jest też tak, że fizycznie można się zmęczyć, ale psychicznie czuję się bardzo wypoczęta i "naładowana". Każdy wyjazd jest fajny, na każdym coś się dzieje. Szczególnie pamiętam ognisko, na które wychodziliśmy nocą – wspomina Magda Pietrzycka.

Każdy wyjazd był inny. Na każdym poruszane były inne tematy. Tak naprawdę to właśnie na tych trzydniowych zjazdach powstała cała historia białostockiej Betanii. Właśnie w Turośni odbył się szereg szkoleń, narad i spotkań. Tutaj powstawał program Dni w Diecezji, tu wolontariusze ułożyli program peregrynacji. Wszystko po to, by jak najlepiej przygotować się do spotkania z młodzieżą ze świata.

- Jestem drugi raz na wyjeździe. W wolontariacie jestem w zespole prasowym. Dołączyłam do wolontariatu, ponieważ pomyślałam, że to jest świetna okazja, żeby poznać tylu ludzi z całego świata i tyle nowych kultur – dzieli się Laura Maksimowicz.

- Był taki moment, kiedy myślałyśmy, że już odejdziemy z wolontariatu, ale dzięki Bogu tak się nie stało. Najlepsze nasze wspomnienia związane są z peregrynacją Symboli ŚDM, i widok ludzi, którzy przeżywali to wydarzenie, to było coś niesamowitego – dzielą się Patrycja i Gosia.

Jedenasty, majowy wyjazd stał się też czasem podsumowania i świadectw młodych wolontariuszy. Niektórzy są w tej grupie od samego początku, niektórzy dołączyli po peregrynacji symboli ŚDM, która odbyła się w lipcu 2015 roku. Inni - w ostatnich miesiącach. W sumie w wolontariacie Betanii jest blisko dwustu wolontariuszy działających w diecezji, stu wolontariuszy tworzących sekcję muzyczną i prawie dwustu wolontariuszy działających w parafiach.

- Byłam na wszystkich wyjazdach. I będę płakać, jak to się skończy. Zawsze chciałam tu przyjeżdżać. Zawsze było co innego i to było super. Mnóstwo fajnych ludzi, z którymi się integrowaliśmy. Bardzo ważne było i jest to, że możemy razem się pomodlić. Wszystkie wyjazdy były wyjątkowe i nie zapomnę ich do końca życia – podsumowuje Ola Bućko.

ks. Rafał Arciszewski

comments powered by Disqus